Czas na szukanie właściwych argumentów

na znalezienie w sobie odwagi

Wpisy z tagiem: prawda

Powroty i powroty.

4 komentarzy

Jestem szczęśliwa, że muszę wstać rano do pracy. Choć wiem, że będą cholernie nie wyspana. To nadaje sens, napędza, dodaje skrzydeł? ;D

 

 

 

I choć sięgnęłam dna nie raz i nie dwa, za każdym razem miałam siłę by się podnieść. Bo gdy wreszcie odetchnęłam, złapałam tą moją garstkę szczęścia to Ona wyszła z ukrycia gotowa wszystko zniszczyć. Problemy z koncentracją, lęki, myśli o wszystkim i o niczym, oszołomienie i tak głupie błędy, że wstyd się przyznać, skrajne emocje, chwile radości przeplatane łzami rozpaczy, dziwna tkliwość bez powodu. I ta jedna sytuacja. Ten jeden naprawdę poważny błąd, który popełniłam. Przesądził o wszystkim.

 

Szaleńcze bicie serca.

 

 

 

Zawroty głowy.

Wrażenie, że spadam w dół.

 

 

I ta moja zaciekłość i upór w naprawianiu tego co schrzaniłam. I panika, złość, łzy w oczach. Wewnętrzna walka kiedy zerwałam się i pobiegłam za nim mówiąc, że rezygnuje z pracy. Boże, z pracy o którą tak walczyłam.

 

Potem lekarz.

 

Potem trudna rozmowa. Chciałam prosić ze wszystkich sił żeby mi pozwolił zostać ale ja dumna, lodowa królowa nie powiedziałam tego. Zamiast tego z udawaną obojętnością powiedziałam mu moją tajemnicę, łzy napływały mi do oczu i zamiast poker face wyszła prześmiewcza groteska. Udał, że nie widzi. Darował sobie słowa. Bo żadne nie byłyby w tej chwili dobre. O Boże jaka byłam mu za to wdzięczna. Za to i za to, że dalej milczy. Nie dopytuje natrętnie jak się czuję, nie wspomina ani słowem o tym.

 

 

Mijają tygodnie. Jednego dnia jest lepiej, jednego gorzej. Jakoś się  plecie. Nie najlepiej ale jakoś. Jadę na prochach. Zaliczam kolejną bezsenną noc. A obok mnie w ciemnościach czai się Ona. Ciemna Pani, Ciemna Otchłań. Depresja.

 

Pewien wielki Polak powiedział: „Naród, który nie szanuje swej przeszłości, nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości”.

oby


http://www.proto.pl/aktualnosci/pokemony-w-auschwitz-muzeum-chce-wykluczyc-teren-obozu-z-gry

 

I  jak to czytam to myślę, że coś w tym jest. Pokemon emitujący trujące gazy w Auschwitz? To trochę niesmaczne jest :/ Moim zdaniem pewnym miejscom należy się szacunek z racji roli jaką odegrały w historii. Tak jak nie wypada świrować w domu gdzie ktoś właśnie umarł tak samo albo jeszcze bardziej nie należy bawić się w miejscu gdzie przelano tyle ludzkiej krwi. świat schodzi na psy. Brak pamięci o przeszłości to pierwszy krok do upadku narodu. My chyba nie chcemy pamiętać. To poniżające, że była rzeź i ginęli ludzie, którzy byli czyimiś ojcami, matkami, dziećmi dlatego trzeba historię zamieść pod dywan, zrobić park rozrywki.  Bo jak nie tu to gdzie?

Czyimiś to poprawna forma?

To dla nich powinno być poniżające, nie dla nas. Trzeba udać, że wszystko jest w porządku, że nas to nie razi. Bo musimy być na siłę nowocześni, lepsi, bardziej tolerancyjni. I aż sobie Wiedźmina zacytuje: ‚Jest nas coraz więcej, dłużej żyjemy, potrafimy wznosić wysokie mury i zabijać się tysiącami. Postęp jest jak stado świń. Z faktu istnienia tego stada wypływają rozliczne korzyści. Jest golonka, kiełbasa, jest słonica i nóżki w galarecie. Słowem korzyści! Nie ma się tedy co dziwić, że wszędzie nasrane.’

 

Właśnie. Nie ma się tedy co dziwić, że wszędzie nasrane.

Punkt widzenia.

Brak komentarzy

Włamać się komuś na Facebooka i jeszcze drzeć mordę  o swoich żalach z tym związanych. Ja tam się nie znam ale mi się wydaje, że jakbym przeczytała coś co nie jest przeznaczone dla mnie to bym cicho siedziała i trawiła to w sobie bo bym się wstydziła przyznać, że grzebałam komuś w prywatnych wiadomościach. Ale ja tam nie wiem, może źle myślę.

Jeśli to czytasz to składam wielki ukłon w Twoim kierunku za szacunek do prywatnej korespondencji innych ludzi, dystans do swojej osoby, poczucie humoru i umiejętność wyjścia z twarzą z sytuacji.

Z serwisu Popularne.pl

 

 

 

20 rad jak żyć w pigułce łatwej do przełknięcia. Przed użyciem nie musisz zapoznawać się z ulotką. Nie konsultuj się z lekarzem lub farmaceutą gdyż ten lek niewłaściwie stosowany nie zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu. :twisted:  A więc do rzeczy.
Grupie osób po sześćdziesiątym roku życia zadano pytanie:

 

Co poradziłbyś ludziom, którzy są od Ciebie młodsi o połowę?

Choć pytanie wydaje się proste, odpowiedzi mogą być zaskakujące. Radzimy czytać uważnie i wziąć do siebie rady ludzi z ogromnym doświadczeniem.

1. Ludzie zawsze mówią, „Upewnij się, że masz pracę, którą kochasz!” Ale to nie jest najlepsze rozwiązanie. Idealna praca to taka, którą jednego dnia kochasz, przez większość czasu tolerujesz, ale jesteś w stanie dzięki niej opłacić rachunki. Zaufaj mi że większość ludzi nie ma pracy, którą kocha w 100%.

2. Lata mijają w mgnieniu oka. Nie wychodź za mąż młodo. Żyj swoim życiem. Podróżuj. Rób dużo rzeczy. Jeśli masz środki lub nie, spakuj torbę i jedź tam, gdzie możesz sobie na to pozwolić. Nie kupuj zbytecznych rzeczy. Zobacz świat. Przeglądaj podróżnicze czasopisma, wybierz z nich miejsce i wybierz się tam!

3. Nie bierz życia zbyt poważnie. Nawet jeśli wydaje Ci się, że nic nie ma sensu, spróbuj się z śmiać z tego, co życie stawia na Twojej drodze.

4. Prawdziwy przyjaciel przybiegnie, jeśli poprosisz go o pomoc o drugiej w nocy. Cała reszta to tylko znajomi.

5. Najważniejszą osobą w życiu jest osoba, która zgodziła się dzielić swoje życie z Tobą. Traktuj ją z szacunkiem.

6. Dzieci dorastają zbyt szybko. Spędzaj z nimi dużo czasu.

7. Pamiętaj, że praca to nie całe Twoje życie. Pracuj ciężko, ale pamiętaj, że w życiu są inne priorytety. Rodzina i przyjaciele bardziej potrzebują Twojego czasu.

8. Nie wiesz, ile będziesz żyć. Co nie zmienia faktu, że warto dbać o siebie, gdy się jest młodym.

9. Jeśli jesteś przytłoczony życiem, daj sobie chwilę na odpoczynek i zacznij delektować się tym, co jest dookoła Ciebie. Weź głęboki oddech i odpocznij.

10. Jedz i ćwicz tak, jakbyś był cukrzykiem i osobą z chorobami serca - a nigdy nią się nie staniesz.

11. Żyjemy tylko raz. Nie obudź się w wieku 60 lat w swoim łóżku z przeświadczeniem, że nie zrobiłeś niczego szalonego w swoim życiu.

12. Może to nie jest aż tak ważne, ale Ci radzę, abyś regularnie używał nici dentystycznych. Później będziesz się tylko męczyć. Zaufaj mi.

13. Nie traktuj tego, co mówią inni jak ewangelię. Owszem, można poprosić o poradę i szanować to, co usłyszałeś, ale musisz wziąć pod uwagę to, co Ty myślisz i czujesz.

14. Nie przywiązuj się do rzeczy materialnych. Zamiast tego kolekcjonuj wspomnienia i doświadczenia.

15. Ty cierpisz przez niego dziś, ale jutro możesz się zemścić. No cóż… Tak jest!

16. Doceniaj małe rzeczy i to, co dzieje się w danej chwili. Co mam na myśli? Cóż, wydaje mi się, że współcześni ludzie chcą mieć wszystko od razu. Zamiast tego, dlaczego nie docenić każdej sekundy życia? Nie zostaniemy na tej szalonej planecie na zawsze, dlatego musimy nauczyć się czerpać przyjemność z najbardziej prozaicznych czynności. Zamiast pisać do kogoś sms, podnieś słuchawkę i po prostu zadzwoń! Pamiętaj o rodzicach, o bliskich i podtrzymuj kontakt z tymi, z którymi warto.

17. Płać regularnie rachunki i niej miej długów. Naprawdę daje to olbrzymią satysfakcję i żyjesz spokojnie.

18. Zazdrość niszczy relacje. Zaufaj swojej drugiej połówce, bo kto inny ma to zrobić?

19. Jeśli masz ogromne marzenia, to nie bój się ich realizować. Nigdy nie rezygnuj z siebie i nie odkładaj swoich potrzeb, bo kiedyś może być za późno.

20. Kiedy spotykasz kogoś po raz pierwszy, pomyśl, że nie wiesz nic o tej osobie. Widzisz rasę, płeć, wiek, ubrania. Zapomnij o tym. Nie zakładaj niczego i nie kategoryzuj. Niech to Cię nie ogranicza!

Zdjęcie0701

Ты меня не ищи,
Я страдать и плакать не буду,
Просто всё уходи…

 

Mnie nie szukaj,
Cierpieć i płakać nie będę,
po prostu wszystko odejdzie…

 

*******************************************************************

Ty mnie nie szukaj. Nie myśl o mnie źle. Bo to nie jest potrzebne. Każde spotkanie jest bolesne. Dla Ciebie. Ja nic nie czuje. Jest mi tylko trochę przykro, że tak wyszło. Rozumiem, że czujesz złość, rozżalenie, frustracje. Ja też czuje. Coś do mnie poczułeś i to nie było potrzebne. Nie wiem, pogubiłeś się i złościłeś się, że nie możesz mieć wszystkiego. Byłeś ambitny i cwany. Ale ja też. Trafiła kosa na kamień. Twoja decyzja. Potężny wpływ na moje dalsze życie.Ale to jest przeszłość.

Czekam co przyniesie los :) Mam niezły humor ostatnio. Muszę się pochwalić. Wczoraj wyciągnęłam klucz z BIOSu. Udało mi się ;) A miała być już taka katastrofa…:D

Ale ogólnie to znowu dałam się paskudnie wrobić. Ja jednak naiwna jestem . Bo był ogólny syf na partycjach i pytanie co robić. Pytam jednego Bossa nic nie mówi, drugi mówi: Ja nie wiem, rób co chcesz. No to konsekwentnie wywaliłam wszystko. Razem z moim zdaniem uszkodzoną Recovery. Zrobiłam co chciałam. I się podłożyłam. Bo czyja teraz wina? Oczywiście, stażystki :D

Jakie to perfidne jest i złośliwe. Czekać aż ktoś inny zdecyduje w sytuacji podbramkowej. Nawrzucałam mu co myślę.

Zaskakuje mnie każdy kolejny dzień. Nie mogę uwierzyć jak dobrze może być. Jak z wielu rzeczy można się cieszyć. I jak wiele rzeczy można mieć centralnie w d*pie :D I szczerze mówiąc dobrze mi z tym. Będzie dobrze. Czas nawet jeśli nie leczy ran, to przynajmniej pozwala trzeźwo na nie popatrzeć.
Bo może wystarczy już tej nienawiści. Bo to co się stało, stało się z powodu mojej bezmyślności. Tak, racja. A. to zła, bezwzględna kobieta była ale gdybym choć przez chwile pomyślała co robię to mogłaby być sobie dalej zła i bezwzględna a ja bym sobie była bardzo daleko stąd.
Stało się. Ale nie straciłam nikogo bliskiego, nie straciłam ręki ani nogi. Dalej jestem zdolna do pracy, do osiągania swoich marzeń. Nie mam dwójki dzieci i nie jestem z nimi uwięziona na wsi. A przede wszystkim śpię spokojnie, nie bojąc się, że wpadnie policja, że pójdę do więzienia, że ktoś się o czymś dowie. Ostatnio doszłam do wniosku, że to bardzo cenna wartość.

12919849_918751644889187_485236436704368322_n

A dziś

Słowa a za nimi trujący jad. Wyciąganie tego co było dawno i już nie ma znaczenia. Słowa które ranią jak źdźbła tej trawy, na której niektórzy umieją gwizdać. Porównania, które nie mają sensu, są nielogiczne a jednak istnieją. Nieuzasadniony lub uzasadniony żal. Wzajemne oskarżenia. Tak minął mi weekend.

Lubie deszcz. Ludzi idących w pośpiechu, moją ciepłą, czerwoną kurtkę i szarą barwę nieba. Lubie ten lekko senny nastrój, w który wpadam. Zupełnie jak mój kot. Obudzi się, ziewnie, zmieni pozycje i dalej idzie spać. Wyjątkowo urozmaicone życie :D Lubie deszcz siąpiący w świetle latarni nocą. I lubię kałuże na ulicach. Jak przemakają mi buty to już nie jest tak romantycznie. I ogólnie lubię jesień.

Czekam też na zimę. Zawsze czekam na pierwszy śnieg. Kojarzy mi się ze zmianami. Czas zastąpić stare wspomnienia nowymi. Odetchnąć czystym powietrzem. Poczuć na twarzy mroźny wiatr niosący radość i zapach sosnowych igieł. Opatulić się szalikiem, tak żebym tylko coś widziała i ruszyć w szczere pola przez zaspy.

Ale zadra zostanie. Nie łudź się. Rachunki muszą zostać wyrównane. Takie jest naturalne prawo przyrody. Gryziesz kogoś a potem ktoś Cię zjada. :D

Tuż po burzy

2 komentarzy

Potem człowiek pozostaje ze swoimi odczuciami sam. Sam ze wstydem, że tak dał się podejść. Bo przecież to wstyd dać się oszukać.  Sam z lękami, obawami i niewiedzą. Niewiedzą, która może kosztować kolejne problemy. Niewiedzą, która jest warta kupę forsy. Po burzy człowiek zostaje sam. Słowa nie są mile widziane. Cisza robi się ciężka i nie do zniesienia.

Bo kto mógł wiedzieć, że idzie się do banku i zgłasza, że dowód wpadł w niepowołane ręce?  Że pozwala to uniknąć kolejnych komplikacji?
Że jak najszybciej trzeba wyrobić nowy dowód. A nie po 3 miesiącach.

No nic. Człowiek młody i głupi.

I ma do państwowych szacownych organów pretensję, że nie powiedzieli, że trzeba. Bo mogli. A nawet powinni. Bo przecież nie gubi się codziennie dowodu by wiedzieć jak wtedy postąpić.

A dla niezorientowanych: tnij.org/035yd82

 

Zmęczona jestem. Senna. Chyba dzień po prostu taki.
Kiedy kogoś poznaje, analizuje go, jego słowa jak rasowy śledczy. Doszukuje się kłamstwa.
Nie wierzę ludziom, którzy mnie otaczają.

„…Głośniej idziesz, szybciej wpadniesz, dużo mówisz, ktoś cię zgadnie…”