Czas na szukanie właściwych argumentów

na znalezienie w sobie odwagi

Wpisy z tagiem: kultura

O lajkach na fb powiedziano już dużo. Jeszcze więcej napisano. Ale temat jest jak rzeka – czas ucieka, info nie ubywa. To trochę jak matma co nie?

No ale do rzeczy, do rzeczy. Każdy z nas zaczynał. I wiemy, że początki nie są łatwe oj nie są. I trudno na początku o rzeszę fanów, klientów czy wyznawców rozkładających czerwony dywan pod Twoimi stopami…Wiesz… muszę Cię pocieszyć. Nie jesteś sam. Na internetach są rzesze osób takich jak Ty, troszkę niezorientowanych, mierzących wysoko i żebrających u znajomych o lajki. Już nie musisz tego robić. Bo… bo możecie się wymieniać polubieniami. Ty i inni ludzie potrzebujący lajków na fanpage. Czerwonego dywanu Ci nie rzucą ale mocno się przyczynią do pierwszego milowego kroku w Twojej karierze. Nikt nie musi wiedzieć skąd pochodzą Twoje lajki. Ważne, że jest ich dużo. A lajki przyciągają jeszcze więcej lajków. A najlepsze w serwisie LikePlus jest to, że nic nie płacisz. Wszystko odbywa się na zasadzie wymiany lajków: Ty polubisz czyjś post, ktoś polubi Twój. Prawda, że proste?

 

No to działaj http://www.likeplus.eu/

Powroty i powroty.

4 komentarzy

Jestem szczęśliwa, że muszę wstać rano do pracy. Choć wiem, że będą cholernie nie wyspana. To nadaje sens, napędza, dodaje skrzydeł? ;D

 

 

 

I choć sięgnęłam dna nie raz i nie dwa, za każdym razem miałam siłę by się podnieść. Bo gdy wreszcie odetchnęłam, złapałam tą moją garstkę szczęścia to Ona wyszła z ukrycia gotowa wszystko zniszczyć. Problemy z koncentracją, lęki, myśli o wszystkim i o niczym, oszołomienie i tak głupie błędy, że wstyd się przyznać, skrajne emocje, chwile radości przeplatane łzami rozpaczy, dziwna tkliwość bez powodu. I ta jedna sytuacja. Ten jeden naprawdę poważny błąd, który popełniłam. Przesądził o wszystkim.

 

Szaleńcze bicie serca.

 

 

 

Zawroty głowy.

Wrażenie, że spadam w dół.

 

 

I ta moja zaciekłość i upór w naprawianiu tego co schrzaniłam. I panika, złość, łzy w oczach. Wewnętrzna walka kiedy zerwałam się i pobiegłam za nim mówiąc, że rezygnuje z pracy. Boże, z pracy o którą tak walczyłam.

 

Potem lekarz.

 

Potem trudna rozmowa. Chciałam prosić ze wszystkich sił żeby mi pozwolił zostać ale ja dumna, lodowa królowa nie powiedziałam tego. Zamiast tego z udawaną obojętnością powiedziałam mu moją tajemnicę, łzy napływały mi do oczu i zamiast poker face wyszła prześmiewcza groteska. Udał, że nie widzi. Darował sobie słowa. Bo żadne nie byłyby w tej chwili dobre. O Boże jaka byłam mu za to wdzięczna. Za to i za to, że dalej milczy. Nie dopytuje natrętnie jak się czuję, nie wspomina ani słowem o tym.

 

 

Mijają tygodnie. Jednego dnia jest lepiej, jednego gorzej. Jakoś się  plecie. Nie najlepiej ale jakoś. Jadę na prochach. Zaliczam kolejną bezsenną noc. A obok mnie w ciemnościach czai się Ona. Ciemna Pani, Ciemna Otchłań. Depresja.

 

Czyż do jasnej cholery nie ma w tym naszym kraju pracy dla młodej ambitnej i pełnej pomysłów dziewczyny? Czy każdy pracodawca na jakiego trafiam to musi być oszust i skurwysyn? Czy to że tak krótko żyję znaczy, że łyknę każdą serwowaną mi bzdurę jak młody pelikan?
Tak jak ostatnio. Istna kpina. Wysyłam CV na stanowisko sprzedawcy a Pan mi proponuje skupowanie telefonów po cenie niższej niż w ogłoszeniu. Robota niewdzięczna, taka której nikt nie chce. Bo czy byś się człowieku delikatnie mówiąc nie wkurzył, gdyby ktoś zadzwonił do Ciebie i dawał 700 zł za telefon wystawiony za 1000 zł? To czego mi każesz to robić?
Albo czemu jadę na rozmowę o pracę, przeżywam przez dwa dni a pracodawca, również przemiły Pan wyrzuca mnie bo już mu się inny kandydat spodobał? Dosłownie. Wyrzucił mnie. Tego Pana nie pozdrawiamy :twisted:
Albo ta Pani, która powiedziała mi, że nie mogę znaleźć pracy bo nie mam szczęścia. Ugodziło mnie to i utkwiło w pamięci.  Brzmi w uszach jak zły omen. Przypomina się gdy wysyłam kolejne CV. Niby wiem, że to głupie a co jeśli ona naprawdę miała rację? Boję się, że już się nic nie uda. Wiem, wiem to czarnowidztwo ale co jeśli tak właśnie będzie? I tak każdy dzień będzie spełzał na niczym, bez celu, bez wartości a ja będę coraz starsza i coraz bardziej zgryźliwa i przykra dla innych.
Wiem, że pierwsze co się rzuca w oczy to mój brak doświadczenia, ale mam ambicje, pomysły i chęć do pracy. I jak ja mam to doświadczenie zdobyć kiedy moja kandydatura jest już na starcie odrzucana bo NIE MAM doświadczenia?! Absurd no nie?

I wiem jedno. Nie pozwolę się oszukiwać ani traktować jak śmiecia.

Smutno mi.

——————————————————

A na pocieszenie spacer do lasu. I w lesie znalezione, na zdjęciu utrwalone.

CAM01253CAM01268aDla zainteresowanych to na zdjęciu niżej to macierzanka ;) CAM01270

CAM01272

 

No i jeszcze pochwalę się. Próbuje swoich sił w technice decoupage. Jak na razie z marnym skutkiem ale mówią, że ćwiczenie czyni mistrza :mrgreen:

CAM01281

Przypuśćmy, że to był tylko gorszy dzień. Jeden z wielu.

I skąd tu brać wiarę w ludzi?

Dziś będzie o przepięknej książce.” Rok cudów” nie ma nic wspólnego z żadną religią, nie poucza jak żyć i nie opowiada o zdarzeniach nadprzyrodzonych. To nie ta półka.  ;-) To książka o upadaniu, szukaniu nowego sensu w życiu, o podnoszeniu się. O tym, że złe wychodzi czasem na dobre i o tym, że dobre złego początki. Jeśli wciąż nie wierzysz, że wyjdziesz z beznadziejnej sytuacji, że to co się stało, stało się po ”coś” to ta książka jest dla Ciebie. Wyraża więcej niż tysiąc słów pocieszenia i więcej znaczy. Nie poucza, nie gromi, daje prawo do żalu i uzmysławia coś bardzo ważnego. Ja wspominam tą książkę bardzo ciepło i proszę Cię jeśli jesteś w życiowym dołku, nie możesz dostrzec nic dobrego przeczytaj ją. Nie myśl, że cierpisz sama, że spotkała Cię najgorsza rzecz na świecie, nie zamykaj się w sobie tylko wyjdź na dwór i się rozejrzyj.

”Rok cudów” to wzruszająca do łez, pełna zaskakujących zwrotów akcji,  intrygująca i pouczająca opowieść oparta na faktach historycznych. Opowiada o świecie widzianym z perspektywy zwykłej kobiety, takiej jak ja i Ty. O tym jak los bezlitośnie rzucił ją na ziemie i sprawił,że sięgnęła dna rozpaczy. Raz, drugi i trzeci i ..kolejny. I wstała umocniona, silna i gotowa całą sobą walczyć o to co zostało.

Bo co gorszego może Cię spotkać kiedy umiera Twój mały synek? Taka słodka papla, pocieszna. To cios w samo serce, prawda? Ale poczekaj. Umiera kolejny syn, ten najstarszy najbardziej podobny do Twojego męża, który zostawił Cię ginąc pod gruzami kopalni. A potem na Twoich rękach umiera niemowlę, najmłodsze dziecko. Przechodzi Cię już dreszcz? Czujesz ciarki na swojej skórze? To czytaj dalej bo to jeszcze nie koniec. Poznaj historię o ludzkim okrucieństwie, o przewrotnym losie. Tak, o przewrotnym losie najbardziej. Bo chyba o to w tym chodzi.

Małżeństwo z zewnątrz udane, ona ładna, wesoła i urocza jak drobny ptaszek, on szanowany pastor. On zamienił jej życie w piekło. I nie myśl wcale, że ją bił. On zabił ją swoim chłodem, swoją bezwzględnością. Zabił w niej szczery śmiech i radość. Sprawił, że została z pięknej i delikatnej kobiety sucha skorupka. Tak młoda, namiętna i pragnąca ciepła, uwagi kobieta nie zaznała jej do samego końca zabierając tajemnicę o prawdziwej twarzy męża. Chwilami mrożące krew w żyłach sceny. Autorka pokazuje okrucieństwo i prawdziwe pobudki ludzi. Bo o to ktoś próbuje utopić noworodka, owoc zdrady małżeńskiej. Ktoś inny go zabiera i jest zmuszony zostawić wszystko co ma i uciekać z nim aż za ocean. Kto to był i dlaczego to zrobił? Przeczytaj sama. Dowiedz się dlaczego główna bohaterka czuła do siebie obrzydzenie, jaki popełniła błąd pod wpływem chwili i jaka to była miłość, że przyniosła jej ulgę, wdzięczność i przebaczenie dla samej siebie.

Przeczytaj książkę jeśli Ci jest źle. Jeśli czujesz, że łzy same się cisną, w gardle rośnie wielka gula i nie wiesz co ze sobą uczynić, w co włożyć ręce, czym zająć zmęczony zadręczaniem się umysł. Przeczytaj. To historia zwykłej kobiety, z którą los się nie pieścił zbytnio. Miała ojca alkoholika, wredną macochę i wszelkie przygody jakie się za tym ciągną. żyjąc sama z trudem wiązała koniec z końcem. Pochowała męża, dzieci i nie raz miała wszystkiego dosyć. Ale wstała i … Dość! Wystarczy. Bo opowiem wszystko a nie o to w tym chodzi.

 

rokcudow

 

„Rok cudów to niezwykle żywa i dziwnie budująca powieść o nadziei
w czasach bezdennej rozpaczy”
O, The Oprah Magazine

Punkt widzenia.

Brak komentarzy

Włamać się komuś na Facebooka i jeszcze drzeć mordę  o swoich żalach z tym związanych. Ja tam się nie znam ale mi się wydaje, że jakbym przeczytała coś co nie jest przeznaczone dla mnie to bym cicho siedziała i trawiła to w sobie bo bym się wstydziła przyznać, że grzebałam komuś w prywatnych wiadomościach. Ale ja tam nie wiem, może źle myślę.

Jeśli to czytasz to składam wielki ukłon w Twoim kierunku za szacunek do prywatnej korespondencji innych ludzi, dystans do swojej osoby, poczucie humoru i umiejętność wyjścia z twarzą z sytuacji.

Z serwisu Popularne.pl

 

 

 

20 rad jak żyć w pigułce łatwej do przełknięcia. Przed użyciem nie musisz zapoznawać się z ulotką. Nie konsultuj się z lekarzem lub farmaceutą gdyż ten lek niewłaściwie stosowany nie zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu. :twisted:  A więc do rzeczy.
Grupie osób po sześćdziesiątym roku życia zadano pytanie:

 

Co poradziłbyś ludziom, którzy są od Ciebie młodsi o połowę?

Choć pytanie wydaje się proste, odpowiedzi mogą być zaskakujące. Radzimy czytać uważnie i wziąć do siebie rady ludzi z ogromnym doświadczeniem.

1. Ludzie zawsze mówią, „Upewnij się, że masz pracę, którą kochasz!” Ale to nie jest najlepsze rozwiązanie. Idealna praca to taka, którą jednego dnia kochasz, przez większość czasu tolerujesz, ale jesteś w stanie dzięki niej opłacić rachunki. Zaufaj mi że większość ludzi nie ma pracy, którą kocha w 100%.

2. Lata mijają w mgnieniu oka. Nie wychodź za mąż młodo. Żyj swoim życiem. Podróżuj. Rób dużo rzeczy. Jeśli masz środki lub nie, spakuj torbę i jedź tam, gdzie możesz sobie na to pozwolić. Nie kupuj zbytecznych rzeczy. Zobacz świat. Przeglądaj podróżnicze czasopisma, wybierz z nich miejsce i wybierz się tam!

3. Nie bierz życia zbyt poważnie. Nawet jeśli wydaje Ci się, że nic nie ma sensu, spróbuj się z śmiać z tego, co życie stawia na Twojej drodze.

4. Prawdziwy przyjaciel przybiegnie, jeśli poprosisz go o pomoc o drugiej w nocy. Cała reszta to tylko znajomi.

5. Najważniejszą osobą w życiu jest osoba, która zgodziła się dzielić swoje życie z Tobą. Traktuj ją z szacunkiem.

6. Dzieci dorastają zbyt szybko. Spędzaj z nimi dużo czasu.

7. Pamiętaj, że praca to nie całe Twoje życie. Pracuj ciężko, ale pamiętaj, że w życiu są inne priorytety. Rodzina i przyjaciele bardziej potrzebują Twojego czasu.

8. Nie wiesz, ile będziesz żyć. Co nie zmienia faktu, że warto dbać o siebie, gdy się jest młodym.

9. Jeśli jesteś przytłoczony życiem, daj sobie chwilę na odpoczynek i zacznij delektować się tym, co jest dookoła Ciebie. Weź głęboki oddech i odpocznij.

10. Jedz i ćwicz tak, jakbyś był cukrzykiem i osobą z chorobami serca - a nigdy nią się nie staniesz.

11. Żyjemy tylko raz. Nie obudź się w wieku 60 lat w swoim łóżku z przeświadczeniem, że nie zrobiłeś niczego szalonego w swoim życiu.

12. Może to nie jest aż tak ważne, ale Ci radzę, abyś regularnie używał nici dentystycznych. Później będziesz się tylko męczyć. Zaufaj mi.

13. Nie traktuj tego, co mówią inni jak ewangelię. Owszem, można poprosić o poradę i szanować to, co usłyszałeś, ale musisz wziąć pod uwagę to, co Ty myślisz i czujesz.

14. Nie przywiązuj się do rzeczy materialnych. Zamiast tego kolekcjonuj wspomnienia i doświadczenia.

15. Ty cierpisz przez niego dziś, ale jutro możesz się zemścić. No cóż… Tak jest!

16. Doceniaj małe rzeczy i to, co dzieje się w danej chwili. Co mam na myśli? Cóż, wydaje mi się, że współcześni ludzie chcą mieć wszystko od razu. Zamiast tego, dlaczego nie docenić każdej sekundy życia? Nie zostaniemy na tej szalonej planecie na zawsze, dlatego musimy nauczyć się czerpać przyjemność z najbardziej prozaicznych czynności. Zamiast pisać do kogoś sms, podnieś słuchawkę i po prostu zadzwoń! Pamiętaj o rodzicach, o bliskich i podtrzymuj kontakt z tymi, z którymi warto.

17. Płać regularnie rachunki i niej miej długów. Naprawdę daje to olbrzymią satysfakcję i żyjesz spokojnie.

18. Zazdrość niszczy relacje. Zaufaj swojej drugiej połówce, bo kto inny ma to zrobić?

19. Jeśli masz ogromne marzenia, to nie bój się ich realizować. Nigdy nie rezygnuj z siebie i nie odkładaj swoich potrzeb, bo kiedyś może być za późno.

20. Kiedy spotykasz kogoś po raz pierwszy, pomyśl, że nie wiesz nic o tej osobie. Widzisz rasę, płeć, wiek, ubrania. Zapomnij o tym. Nie zakładaj niczego i nie kategoryzuj. Niech to Cię nie ogranicza!

10 komentarzy

Marzy mi się

Jokohama,

hotel z obłoków i szkła,

jak mam zmienić

fałsz i banał,

życia, co byle jak trwa?

 

Jakieś nudne to wszystko. Mam ochotę wsiąść do jakiegoś pociągu i sobie pojechać przed siebie. Jeszcze nigdy nie jechałam pociągiem. Chcę -_-

 

Nudzę się jak mops. Chyba nie dla mnie będzie życie kury domowej z czwórką dzieciaków, w fartuszku i w kapciach. Szlag by mnie w końcu trafił :D Chyba, że w człowieku zachodzi pod wpływem miłości jakaś wielka zmiana. Nie wiem :D

 

Z Panem N. trzeba zdecydowanie zakończyć. Bo po co te kłamstwa? Niepotrzebne kłamstwa. Bo pisał i mówił, że jest dalej w Holandii..A nie jest. Bo za smsy już nie pobiera mi tak dużo… Miałam 3 zł i wiedziałam, że po kilku wiadomościach zablokują mi konto. A ja piszę i piszę…więc to tak. Ta znajomość umrze śmiercią naturalną. Z przykrością stwierdziła zauroczona Panem N. po same uszy dumna lodowa królowa, próbująca twardo stąpać po ziemi.

Merida Waleczna. A w szkole kolega mówił na mnie wojowniczy żółw Ninja. Też może być. Tylko plecy mam trochę ładniejsze od żółwia :D

 

 

 

 

Ogólnie czuje się sfrustrowana i rozzłoszczona. Nudzi mnie takie jednolite i monotonne życie. Ale wyzwań się z kolei boje. :D I jak tu babie dogodzić?

I na koniec może ten chrapliwy głos pani Ostrowskiej <3 ooooooh pamięta ktoś Pana Kleksa? Ten to dopiero się niczym nie przejmował.

 

Na dworze takie ciepełko a w tych murach zimno. Gęsią skórkę mam. Krąży mi po głowie szatańska myśl, żeby rozpalić w piecu.

Schną na szybie ślady łez. Najwyższa pora już dograć ten akt. Tylko na odpowiednią chwilę czekam. Noo :)