Czas na szukanie właściwych argumentów

na znalezienie w sobie odwagi

Wpisy w kategorii: Pasje

A dzisiaj tak na bogato :D Sałatka warzywna pod złocistym płaszczykiem z placka z kaszy jęczmiennej

CAM01315a

Potrzebujemy:

 

na placki:

* szklankę kaszy jęczmiennej

* 1 i 1/2 szklanki mleka

* 10 łyżek mąki ziemniaczanej

* 4 łyżki oleju

 

na farsz:

* pomidora

* ogórka

* małą cebulkę

* małą marchewkę

* koperek

* inne warzywa według uznania

* ewentualnie sól do smaku

 

Kaszę jęczmienną płuczemy kilka razy i gotujemy w lekko osolonej wodzie. Odstawiamy do ostygnięcia.

W tym czasie myjemy i obieramy warzywa. Kroimy w kostkę,mieszamy i odstawiamy do lodówki, żeby się smaki ‚ przeszły’.

CAM01311

Kiedy kasza ostygnie miksujemy ją za pomocą blendera tak aby jak najbardziej się rozdrobniła (ja używam w tym celu maszynki do mięsa i też się spisuje) i mieszamy razem z mlekiem i mąką na gładką masę.
Patelnię rozgrzewamy podlewając odrobinę olejem (jeśli ktoś dysponuje patelnią grilową lub ceramiczną robi to tylko przed pierwszym naleśnikiem) – nakładamy ciasto i rosmarowujemy je dość grubo(najlepiej i najwygodniej za pomocą łyżki). Smażymy z obu stron na rumiano.

Do naleśników nakładamy farsz i zjadamy ;)

Mi placki przypadły do gustu w wydaniu odgrzewanym, przysmażone na złocisty kolor.

I jeszcze jedno. Ciasto można doprawić wedle uznania przed usmażeniem. Ja jednak tego nie robię bo pozwala to na różne wariacje smakowe. ;)  Np. takie:

CAM01325a

Czyli placek cynamonem i cukrem pudrem posypany. Zrobiony w celach eksperymentalnych. Zaakceptowany ( o dziwo!) przez najbardziej wymagającego testera świata czyli moją małą siostrzyczkę, którą trudno wyżywić. Ale nie z powodu jej wymiarów bo te są akurat całkiem drobniutkie ale dlatego, że jest małym uparciuchem i niejadkiem, który oprócz zwykłej bułki,  parówek i spaghetti niczego nie uznaje ;D Wnioskuje więc, że wyszedł całkiem niezły ;)

Dziś u mnie na obiad była pieczarkowa. Przymierzałam się początkowo do kremu ale potem wpadłam na inny pomysł. Wiadomo, kobieta zmienną jest :-P

CAM01251

 

Potrzebujemy:

* ćwierć kilo pieczarek, obranych i pokrojonych w plasterki

* 2 cebule

* łyżkę masła

* marchewka

* pietruszka

* seler

* por

* kilka listków laurowych

* ziele angielskie

* 5 szklanek wody

* sól i pieprz do smaku

* koperek – ilość wedle gustu

* 100 ml jogurtu naturalnego

* garść makaronu razowego – Tak na oko ;-) Ja z ciekawości zważyłam to wyszło około 50 g. Po ugotowaniu robi się go znacznie więcej więc 50 g to nie jest mało.

 

Warzywa myjemy.  Marchewkę kroimy na plasterki. 1 cebulę też kroimy ale na takie grubsze plasterki i podsmażamy na patelni dosłownie z kroplą masła, ciut tylko ma być lub na patelni grilowej. Smażymy tylko przez chwilę żeby cebula zdążyła się zarumienić. Wszystkie składniki wrzucamy do garnka i zalewamy 1,2 litra wody i gotujemy na wolnym ogniu, do uzyskania „warzywnego rosołu”. Tajemnica warzywnego bulionu jest taka, że im dłużej jest gotowany tym jest lepszy. Ogólnie należy gotować do zmięknięcia warzyw. Ja gotuje co najmniej przez godzinę na małym ogniu.

CAM01239

Na patelni, na rozgrzanym maśle rumienimy pokrojoną w piórka cebule, dorzucamy pieczarki, oprószamy solą i dusimy na wolnym ogniu do zmięknięcia.

CAM01242

 

Gdy zmiękną dodajemy do naszego bulionu, który już powinien ładnie pachnieć. :-) Pozwalamy im się chwilę razem pogotować, żeby smaki się ze sobą przeszły. Wyłączamy gaz. Dodajemy jogurt naturalny i dokładnie mieszamy. Przyprawiamy solą i pieprzem według uznania. Ja już parę dobrych latek nie jadam soli. Za to lubię dobrze dopieprzyć :twisted:

Makaron gotujemy według instrukcji na opakowaniu.

CAM01247

Zupę podajemy na gorąco z dużą ilością pieczarek i makaronu. Dla smaku i żeby nacieszyć oko można posypać koperkiem. :)

Makaron można zastąpić grzankami i też będzie pysznie. Mnie naszła ochota akurat na takie jedzonko :)

I tylko żałuje. że nie mogę Wam przekazać tego apetycznego zapachu, który unosi się po całej kuchni :-(

 

Ale nic straconego. Szable, to jest łyżki w dłoń i do dzieła!

 

 

 

 

 

Dziś będzie o przepięknej książce.” Rok cudów” nie ma nic wspólnego z żadną religią, nie poucza jak żyć i nie opowiada o zdarzeniach nadprzyrodzonych. To nie ta półka.  ;-) To książka o upadaniu, szukaniu nowego sensu w życiu, o podnoszeniu się. O tym, że złe wychodzi czasem na dobre i o tym, że dobre złego początki. Jeśli wciąż nie wierzysz, że wyjdziesz z beznadziejnej sytuacji, że to co się stało, stało się po ”coś” to ta książka jest dla Ciebie. Wyraża więcej niż tysiąc słów pocieszenia i więcej znaczy. Nie poucza, nie gromi, daje prawo do żalu i uzmysławia coś bardzo ważnego. Ja wspominam tą książkę bardzo ciepło i proszę Cię jeśli jesteś w życiowym dołku, nie możesz dostrzec nic dobrego przeczytaj ją. Nie myśl, że cierpisz sama, że spotkała Cię najgorsza rzecz na świecie, nie zamykaj się w sobie tylko wyjdź na dwór i się rozejrzyj.

”Rok cudów” to wzruszająca do łez, pełna zaskakujących zwrotów akcji,  intrygująca i pouczająca opowieść oparta na faktach historycznych. Opowiada o świecie widzianym z perspektywy zwykłej kobiety, takiej jak ja i Ty. O tym jak los bezlitośnie rzucił ją na ziemie i sprawił,że sięgnęła dna rozpaczy. Raz, drugi i trzeci i ..kolejny. I wstała umocniona, silna i gotowa całą sobą walczyć o to co zostało.

Bo co gorszego może Cię spotkać kiedy umiera Twój mały synek? Taka słodka papla, pocieszna. To cios w samo serce, prawda? Ale poczekaj. Umiera kolejny syn, ten najstarszy najbardziej podobny do Twojego męża, który zostawił Cię ginąc pod gruzami kopalni. A potem na Twoich rękach umiera niemowlę, najmłodsze dziecko. Przechodzi Cię już dreszcz? Czujesz ciarki na swojej skórze? To czytaj dalej bo to jeszcze nie koniec. Poznaj historię o ludzkim okrucieństwie, o przewrotnym losie. Tak, o przewrotnym losie najbardziej. Bo chyba o to w tym chodzi.

Małżeństwo z zewnątrz udane, ona ładna, wesoła i urocza jak drobny ptaszek, on szanowany pastor. On zamienił jej życie w piekło. I nie myśl wcale, że ją bił. On zabił ją swoim chłodem, swoją bezwzględnością. Zabił w niej szczery śmiech i radość. Sprawił, że została z pięknej i delikatnej kobiety sucha skorupka. Tak młoda, namiętna i pragnąca ciepła, uwagi kobieta nie zaznała jej do samego końca zabierając tajemnicę o prawdziwej twarzy męża. Chwilami mrożące krew w żyłach sceny. Autorka pokazuje okrucieństwo i prawdziwe pobudki ludzi. Bo o to ktoś próbuje utopić noworodka, owoc zdrady małżeńskiej. Ktoś inny go zabiera i jest zmuszony zostawić wszystko co ma i uciekać z nim aż za ocean. Kto to był i dlaczego to zrobił? Przeczytaj sama. Dowiedz się dlaczego główna bohaterka czuła do siebie obrzydzenie, jaki popełniła błąd pod wpływem chwili i jaka to była miłość, że przyniosła jej ulgę, wdzięczność i przebaczenie dla samej siebie.

Przeczytaj książkę jeśli Ci jest źle. Jeśli czujesz, że łzy same się cisną, w gardle rośnie wielka gula i nie wiesz co ze sobą uczynić, w co włożyć ręce, czym zająć zmęczony zadręczaniem się umysł. Przeczytaj. To historia zwykłej kobiety, z którą los się nie pieścił zbytnio. Miała ojca alkoholika, wredną macochę i wszelkie przygody jakie się za tym ciągną. żyjąc sama z trudem wiązała koniec z końcem. Pochowała męża, dzieci i nie raz miała wszystkiego dosyć. Ale wstała i … Dość! Wystarczy. Bo opowiem wszystko a nie o to w tym chodzi.

 

rokcudow

 

„Rok cudów to niezwykle żywa i dziwnie budująca powieść o nadziei
w czasach bezdennej rozpaczy”
O, The Oprah Magazine

Pewien wielki Polak powiedział: „Naród, który nie szanuje swej przeszłości, nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości”.

oby


http://www.proto.pl/aktualnosci/pokemony-w-auschwitz-muzeum-chce-wykluczyc-teren-obozu-z-gry

 

I  jak to czytam to myślę, że coś w tym jest. Pokemon emitujący trujące gazy w Auschwitz? To trochę niesmaczne jest :/ Moim zdaniem pewnym miejscom należy się szacunek z racji roli jaką odegrały w historii. Tak jak nie wypada świrować w domu gdzie ktoś właśnie umarł tak samo albo jeszcze bardziej nie należy bawić się w miejscu gdzie przelano tyle ludzkiej krwi. świat schodzi na psy. Brak pamięci o przeszłości to pierwszy krok do upadku narodu. My chyba nie chcemy pamiętać. To poniżające, że była rzeź i ginęli ludzie, którzy byli czyimiś ojcami, matkami, dziećmi dlatego trzeba historię zamieść pod dywan, zrobić park rozrywki.  Bo jak nie tu to gdzie?

Czyimiś to poprawna forma?

To dla nich powinno być poniżające, nie dla nas. Trzeba udać, że wszystko jest w porządku, że nas to nie razi. Bo musimy być na siłę nowocześni, lepsi, bardziej tolerancyjni. I aż sobie Wiedźmina zacytuje: ‚Jest nas coraz więcej, dłużej żyjemy, potrafimy wznosić wysokie mury i zabijać się tysiącami. Postęp jest jak stado świń. Z faktu istnienia tego stada wypływają rozliczne korzyści. Jest golonka, kiełbasa, jest słonica i nóżki w galarecie. Słowem korzyści! Nie ma się tedy co dziwić, że wszędzie nasrane.’

 

Właśnie. Nie ma się tedy co dziwić, że wszędzie nasrane.

Z serwisu Popularne.pl

 

 

 

20 rad jak żyć w pigułce łatwej do przełknięcia. Przed użyciem nie musisz zapoznawać się z ulotką. Nie konsultuj się z lekarzem lub farmaceutą gdyż ten lek niewłaściwie stosowany nie zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu. :twisted:  A więc do rzeczy.
Grupie osób po sześćdziesiątym roku życia zadano pytanie:

 

Co poradziłbyś ludziom, którzy są od Ciebie młodsi o połowę?

Choć pytanie wydaje się proste, odpowiedzi mogą być zaskakujące. Radzimy czytać uważnie i wziąć do siebie rady ludzi z ogromnym doświadczeniem.

1. Ludzie zawsze mówią, „Upewnij się, że masz pracę, którą kochasz!” Ale to nie jest najlepsze rozwiązanie. Idealna praca to taka, którą jednego dnia kochasz, przez większość czasu tolerujesz, ale jesteś w stanie dzięki niej opłacić rachunki. Zaufaj mi że większość ludzi nie ma pracy, którą kocha w 100%.

2. Lata mijają w mgnieniu oka. Nie wychodź za mąż młodo. Żyj swoim życiem. Podróżuj. Rób dużo rzeczy. Jeśli masz środki lub nie, spakuj torbę i jedź tam, gdzie możesz sobie na to pozwolić. Nie kupuj zbytecznych rzeczy. Zobacz świat. Przeglądaj podróżnicze czasopisma, wybierz z nich miejsce i wybierz się tam!

3. Nie bierz życia zbyt poważnie. Nawet jeśli wydaje Ci się, że nic nie ma sensu, spróbuj się z śmiać z tego, co życie stawia na Twojej drodze.

4. Prawdziwy przyjaciel przybiegnie, jeśli poprosisz go o pomoc o drugiej w nocy. Cała reszta to tylko znajomi.

5. Najważniejszą osobą w życiu jest osoba, która zgodziła się dzielić swoje życie z Tobą. Traktuj ją z szacunkiem.

6. Dzieci dorastają zbyt szybko. Spędzaj z nimi dużo czasu.

7. Pamiętaj, że praca to nie całe Twoje życie. Pracuj ciężko, ale pamiętaj, że w życiu są inne priorytety. Rodzina i przyjaciele bardziej potrzebują Twojego czasu.

8. Nie wiesz, ile będziesz żyć. Co nie zmienia faktu, że warto dbać o siebie, gdy się jest młodym.

9. Jeśli jesteś przytłoczony życiem, daj sobie chwilę na odpoczynek i zacznij delektować się tym, co jest dookoła Ciebie. Weź głęboki oddech i odpocznij.

10. Jedz i ćwicz tak, jakbyś był cukrzykiem i osobą z chorobami serca - a nigdy nią się nie staniesz.

11. Żyjemy tylko raz. Nie obudź się w wieku 60 lat w swoim łóżku z przeświadczeniem, że nie zrobiłeś niczego szalonego w swoim życiu.

12. Może to nie jest aż tak ważne, ale Ci radzę, abyś regularnie używał nici dentystycznych. Później będziesz się tylko męczyć. Zaufaj mi.

13. Nie traktuj tego, co mówią inni jak ewangelię. Owszem, można poprosić o poradę i szanować to, co usłyszałeś, ale musisz wziąć pod uwagę to, co Ty myślisz i czujesz.

14. Nie przywiązuj się do rzeczy materialnych. Zamiast tego kolekcjonuj wspomnienia i doświadczenia.

15. Ty cierpisz przez niego dziś, ale jutro możesz się zemścić. No cóż… Tak jest!

16. Doceniaj małe rzeczy i to, co dzieje się w danej chwili. Co mam na myśli? Cóż, wydaje mi się, że współcześni ludzie chcą mieć wszystko od razu. Zamiast tego, dlaczego nie docenić każdej sekundy życia? Nie zostaniemy na tej szalonej planecie na zawsze, dlatego musimy nauczyć się czerpać przyjemność z najbardziej prozaicznych czynności. Zamiast pisać do kogoś sms, podnieś słuchawkę i po prostu zadzwoń! Pamiętaj o rodzicach, o bliskich i podtrzymuj kontakt z tymi, z którymi warto.

17. Płać regularnie rachunki i niej miej długów. Naprawdę daje to olbrzymią satysfakcję i żyjesz spokojnie.

18. Zazdrość niszczy relacje. Zaufaj swojej drugiej połówce, bo kto inny ma to zrobić?

19. Jeśli masz ogromne marzenia, to nie bój się ich realizować. Nigdy nie rezygnuj z siebie i nie odkładaj swoich potrzeb, bo kiedyś może być za późno.

20. Kiedy spotykasz kogoś po raz pierwszy, pomyśl, że nie wiesz nic o tej osobie. Widzisz rasę, płeć, wiek, ubrania. Zapomnij o tym. Nie zakładaj niczego i nie kategoryzuj. Niech to Cię nie ogranicza!

Zdjęcie0701

Ты меня не ищи,
Я страдать и плакать не буду,
Просто всё уходи…

 

Mnie nie szukaj,
Cierpieć i płakać nie będę,
po prostu wszystko odejdzie…

 

*******************************************************************

Ty mnie nie szukaj. Nie myśl o mnie źle. Bo to nie jest potrzebne. Każde spotkanie jest bolesne. Dla Ciebie. Ja nic nie czuje. Jest mi tylko trochę przykro, że tak wyszło. Rozumiem, że czujesz złość, rozżalenie, frustracje. Ja też czuje. Coś do mnie poczułeś i to nie było potrzebne. Nie wiem, pogubiłeś się i złościłeś się, że nie możesz mieć wszystkiego. Byłeś ambitny i cwany. Ale ja też. Trafiła kosa na kamień. Twoja decyzja. Potężny wpływ na moje dalsze życie.Ale to jest przeszłość.

10 komentarzy

Marzy mi się

Jokohama,

hotel z obłoków i szkła,

jak mam zmienić

fałsz i banał,

życia, co byle jak trwa?

 

Jakieś nudne to wszystko. Mam ochotę wsiąść do jakiegoś pociągu i sobie pojechać przed siebie. Jeszcze nigdy nie jechałam pociągiem. Chcę -_-

 

Nudzę się jak mops. Chyba nie dla mnie będzie życie kury domowej z czwórką dzieciaków, w fartuszku i w kapciach. Szlag by mnie w końcu trafił :D Chyba, że w człowieku zachodzi pod wpływem miłości jakaś wielka zmiana. Nie wiem :D

 

Z Panem N. trzeba zdecydowanie zakończyć. Bo po co te kłamstwa? Niepotrzebne kłamstwa. Bo pisał i mówił, że jest dalej w Holandii..A nie jest. Bo za smsy już nie pobiera mi tak dużo… Miałam 3 zł i wiedziałam, że po kilku wiadomościach zablokują mi konto. A ja piszę i piszę…więc to tak. Ta znajomość umrze śmiercią naturalną. Z przykrością stwierdziła zauroczona Panem N. po same uszy dumna lodowa królowa, próbująca twardo stąpać po ziemi.

Merida Waleczna. A w szkole kolega mówił na mnie wojowniczy żółw Ninja. Też może być. Tylko plecy mam trochę ładniejsze od żółwia :D

 

 

 

 

Ogólnie czuje się sfrustrowana i rozzłoszczona. Nudzi mnie takie jednolite i monotonne życie. Ale wyzwań się z kolei boje. :D I jak tu babie dogodzić?

I na koniec może ten chrapliwy głos pani Ostrowskiej <3 ooooooh pamięta ktoś Pana Kleksa? Ten to dopiero się niczym nie przejmował.

 

Na dworze takie ciepełko a w tych murach zimno. Gęsią skórkę mam. Krąży mi po głowie szatańska myśl, żeby rozpalić w piecu.

Schną na szybie ślady łez. Najwyższa pora już dograć ten akt. Tylko na odpowiednią chwilę czekam. Noo :)

Czekam co przyniesie los :) Mam niezły humor ostatnio. Muszę się pochwalić. Wczoraj wyciągnęłam klucz z BIOSu. Udało mi się ;) A miała być już taka katastrofa…:D

Ale ogólnie to znowu dałam się paskudnie wrobić. Ja jednak naiwna jestem . Bo był ogólny syf na partycjach i pytanie co robić. Pytam jednego Bossa nic nie mówi, drugi mówi: Ja nie wiem, rób co chcesz. No to konsekwentnie wywaliłam wszystko. Razem z moim zdaniem uszkodzoną Recovery. Zrobiłam co chciałam. I się podłożyłam. Bo czyja teraz wina? Oczywiście, stażystki :D

Jakie to perfidne jest i złośliwe. Czekać aż ktoś inny zdecyduje w sytuacji podbramkowej. Nawrzucałam mu co myślę.

Zaskakuje mnie każdy kolejny dzień. Nie mogę uwierzyć jak dobrze może być. Jak z wielu rzeczy można się cieszyć. I jak wiele rzeczy można mieć centralnie w d*pie :D I szczerze mówiąc dobrze mi z tym. Będzie dobrze. Czas nawet jeśli nie leczy ran, to przynajmniej pozwala trzeźwo na nie popatrzeć.
Bo może wystarczy już tej nienawiści. Bo to co się stało, stało się z powodu mojej bezmyślności. Tak, racja. A. to zła, bezwzględna kobieta była ale gdybym choć przez chwile pomyślała co robię to mogłaby być sobie dalej zła i bezwzględna a ja bym sobie była bardzo daleko stąd.
Stało się. Ale nie straciłam nikogo bliskiego, nie straciłam ręki ani nogi. Dalej jestem zdolna do pracy, do osiągania swoich marzeń. Nie mam dwójki dzieci i nie jestem z nimi uwięziona na wsi. A przede wszystkim śpię spokojnie, nie bojąc się, że wpadnie policja, że pójdę do więzienia, że ktoś się o czymś dowie. Ostatnio doszłam do wniosku, że to bardzo cenna wartość.

12919849_918751644889187_485236436704368322_n

A dziś

Słowa a za nimi trujący jad. Wyciąganie tego co było dawno i już nie ma znaczenia. Słowa które ranią jak źdźbła tej trawy, na której niektórzy umieją gwizdać. Porównania, które nie mają sensu, są nielogiczne a jednak istnieją. Nieuzasadniony lub uzasadniony żal. Wzajemne oskarżenia. Tak minął mi weekend.

Lubie deszcz. Ludzi idących w pośpiechu, moją ciepłą, czerwoną kurtkę i szarą barwę nieba. Lubie ten lekko senny nastrój, w który wpadam. Zupełnie jak mój kot. Obudzi się, ziewnie, zmieni pozycje i dalej idzie spać. Wyjątkowo urozmaicone życie :D Lubie deszcz siąpiący w świetle latarni nocą. I lubię kałuże na ulicach. Jak przemakają mi buty to już nie jest tak romantycznie. I ogólnie lubię jesień.

Czekam też na zimę. Zawsze czekam na pierwszy śnieg. Kojarzy mi się ze zmianami. Czas zastąpić stare wspomnienia nowymi. Odetchnąć czystym powietrzem. Poczuć na twarzy mroźny wiatr niosący radość i zapach sosnowych igieł. Opatulić się szalikiem, tak żebym tylko coś widziała i ruszyć w szczere pola przez zaspy.

Ale zadra zostanie. Nie łudź się. Rachunki muszą zostać wyrównane. Takie jest naturalne prawo przyrody. Gryziesz kogoś a potem ktoś Cię zjada. :D