Opowiadania blog, historie prawdziwe blog opowiadania w odcinkach

Shake czy tusz? I zasycha czy nie zasycha? Recenzja Rimmel Volume Shake

shaker

A dziś będzie o nowości od Rimmel o zagadkowej nazwie Volume Shake.
Tusz, który naprawdę długo nie zasycha? Tak! I ja miałam okazję go sprawdzić i zdam Wam relację.

 

To tusz, który zdecydowanie przypadł mi do gustu. Już przy pierwszym wrażeniu byłam mocno zaintrygowana. Kiedy rozpakowałam paczuchę i wzięłam tusz do ręki uderzyło mnie to, że jest dość ciężki. Potrząsnęłam, otworzyłam i moim oczom ukazała się dość sensowna szczoteczka i już miałam dobre przeczucia, bo nawet najlepszy tusz bez dobrej szczoteczki jest do niczego.
resize_lr_vol_shake_brush_copy
Zanurzyłam i spróbowałam. Pierwsze co dostrzegłam to fajna konsystencja tuszu. Nie wiem jak Wy ale ja się trochę bałam, że będzie płynny skoro ma nie zasychać. Ale tak nie było. Formuła okazała się w sam raz. Choć nie jestem mistrzem makijażu a nawet trochę ze mnie noga w tej kwestii to udało mi się nałożyć tusz nawet na najmniejsze rzęski na górze i na dole. Me gustaaa – pomyślałam- To mi się podoba.RIMMELblog

Nałożyłam jeszcze kilka warstw dla lepszego efektu WOW bo nie wspominałam o tym jeszcze ale mam fioła na punkcie grubych, czarnych rzęs. Volume shake nie zlepia rzęs i nie pozostawia grudek nawet po nałożeniu kilku warstw a efekt jest zadowalający. Głęboka czerń ładnie podkreśla oko i dodaje tajemniczości. Po całodniowym noszeniu tuszu na rzęsach mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że dzielnie się trzymał. Zero obsypywania a co za tym idzie zero pieczenia i łzawienia. I zero tych znienawidzonych grudek. Myślę, że posłuży mi dość długo bo nie używam tuszu codziennie a ponieważ jest wydajny nie muszę nakładać n-tej warstwy żeby mieć extra rzęsy. A efekt końcowy? Piękny i jak pomyślę, że nie muszę rozdzielać sklejonych rzęs, wycierać chusteczką rozmazanego tuszu to myślę, że już go nie oddam. To jeden z tych kosmetyków, które warto mieć bo opis producenta nie jest ani trochę przesadzony.
RIMME;

A jak to się  dzieje, że nie zasycha? To sekret ciężkiego opakowanka.  W środku jest mały tłok, który sprawia, że produkt nie gęstnieje tak szybko jak inne. Formuła kosmetyku po kilku użyciach nadal zostaje tak samo świeża, jak była na początku. Przed użyciem wystarczy porządnie wstrząsnąć i gotowe :)
resize_lr_vol_shake_eu_copy

Moje wrażenia są bardzo pozytywne. Mam nadzieję, że Wasze też ;)

Będzie mi bardzo miło jak zostawicie po sobie ślad na blogu ;)

I polubicie mój fanpage Misiowa Chatka https://web.facebook.com/wmisiowejchatce/?fref=ts

 

3 przemyślenia na temat “Shake czy tusz? I zasycha czy nie zasycha? Recenzja Rimmel Volume Shake”

  1. annapoint pisze:

    Miałam kupić ten tusz na promocji i teraz żałuję, że tego nie zrobiłam :( muszę poczekać na promocję. :)

    1. heroine pisze:

      Promocje to najlepsze co zostało wynalezione ;)

  2. ~Aneczkablog pisze:

    Widziałam już go ale w sumie póki mam 2 tusze w zapasach które dostałam to nie kupuję nowych :)

Odpowiedz na „heroineAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>