Opowiadania blog, historie prawdziwe blog opowiadania w odcinkach

Krem z cukinii z grzanką z pieczywa słonecznikowego

CAM01205

A co powiecie na szybkie co nie co? :-)  Sycący i niskokaloryczny krem z cukinii z grzanką z chleba słonecznikowego dziś w roli głównej.

 

Potrzebujemy:

* cukinię

* cebulę

* łyżkę masła

* 2 szklanki wody – ok. pół litra

* sól i pieprz do smaku

* koperek – ilość wedle gustu

* kromka chleba słonecznikowego

 

Cukinię i cebulę myjemy i kroimy w nieregularną kostkę. Podsmażamy na maśle w dużym rondlu ok 5 minut. Dolewamy ciepłą wodę i dusimy aż warzywa zmiękną.
Po wystygnięciu miksujemy naszą zupę do uzyskania gładkiej masy, inaczej będą się trafiały nieprzyjemne grudki.
Przed podaniem posypujemy koperkiem i doprawiamy solą i pieprzem.
Grzankę podsmażamy z obydwu stron  na dosłownie kropelce masła lub na patelni grilowej. Grzanka z pieczywa słonecznikowego jest po prostu przepyszna. Rozkochałam się w jej smaku od pierwszego spróbowania :lol:

 

———————————————

10 km przejechane. Rekord pobity. Właściwie dumna. Rower odpoczywa. Ja też.

10km

I tylko zastanawia mnie jakim prawem jakaś umalowana pinda może dawać mi nadzieje i odbierać? Jak można sugerować na rozmowie o pracę, że mój brak doświadczenia nie  jest problemem i bierze mnie pod uwagę a potem tak bezdusznie odrzucać i stwierdzić, że ona zdecydowała, że jednak nie jestem dobrą osobą na to stanowisko?! No jak, się pytam ?! I mój świat nagle nabiera kolorów i serce szybciej bije a potem to tak jakby ktoś balonik przebił taki porządnie napompowany albo dał mi w twarz. Przygnębiona jestem.

Przecież już zapraszając mnie na rozmowę wiedziała, że nie mam doświadczenia. To po co to wszystko? Ten wyjazd, dwukrotne zmienianie ciuchów przed wyjściem i ból brzucha ze stresu od samego rana… Po co kogoś zapraszać i zawracać mu gitarę jak się z góry wie, że ta osoba nie ma doświadczenia i mi nie odpowiada??

Aj ja nic nie rozumiem.

8 przemyśleń na temat “Krem z cukinii z grzanką z pieczywa słonecznikowego”

  1. Ultra pisze:

    Dziękuję, skorzystałam. Przy okazji podsmażania grzanki, wpadłam na pomysł,
    by podsmażyć kostki cukinii z szynką i czosnkiem, dodać koperek, bazylię i jako pastę położyć na podpieczony chleb. Kolację też mam z głowy.
    Serdeczności zasyłam.

    1. heroine pisze:

      Mmmm…brzmi rewelacyjnie. Może jeszcze troszkę papryki słodkiej? Dziękuje i pozdrawiam :)

  2. ~An-Ula pisze:

    Wpadłam z rewizytą. Przepis zanotowałam, dostałam cukinię od sąsiada, wykorzystam. Rozumiem że proporcje składników wg uznania ? Sama chętnie robię krem z soczewicy czerwonej bardzo zdrowej zresztą.
    Jeszcze o rozmowie kwalifikacyjnej. przykre to, tak niestety teraz gra się na emocjach ludzkich. Już prawowici pracodawcy też potrafią dołożyć. Nie żałuj , życzę, abyś znalazła pracę, która da Ci satysfakcję i będziesz doceniona. Tak będzie, a tamto wspomnienie wrzuć do kosza, szkoda się zatruwać. Pozdrawiam :))

    1. heroine pisze:

      Dziękuje. Chciałabym żeby tak się stało. No a ja przymierzam się dalej do tego kremu z grzybów. Już nawet mam pieczarki. I zainspirowałaś mnie tą soczewicą. Pozdrawiam ;)

  3. szarabajka pisze:

    Wiesz, przy naborze pracowników obowiązują pewne reguły. Np., żeby spotkać się z wszystkim chętnymi. Jasne, że to dla tych chętnych bardzo stresujące, ale trudno odrzucić kogoś nawet z nim nie rozmawiając. Nie wiadomo, jakie były faktyczne powody rezygnacji z Twoich usług. Jedyne wyjście na przyszłość, to przyjąć, że tak się po prostu dzieje, że to nic osobistego i uodpornić się i na nadzieję i na rozczarowanie.

    1. heroine pisze:

      Widzisz, ja zaczynam przygodę z dorosłym życiem i wielu rzeczy po prostu nie wiem. One przychodzą z czasem po wielu rozmowach o pracę. Ale inaczej się patrzy wiedząc, że każdy jest tak traktowany i to nic osobistego, jak piszesz. Jak Cię ktoś raz, drugi i kolejny odrzuca to zaczynasz się zastanawiać czy to z Tobą jest coś nie tak. Jest taka piosenka i tam jest: ‚Jak masz miękkie serce, to obyś dupy nie miał szklanej’. Coś w tym jest. Bardzo dziękuje za te słowa. Są dla mnie naprawdę ważne. Pozdrawiam.

  4. ggrubciaa00 pisze:

    Często osoby, które siedzą troszeczkę wyżej nie interesują się zwykłymi szarymi ludźmi… Dla nich to praca… Zwykła selekcja… Często z takim chamstwem spotykam się w PUP-ie… Niestety nic na to nie poradzimy.
    Fajny wynik na rowerku :)
    Pozdrawiam i zapraszam :)

    1. heroine pisze:

      Taaa.. to też znam. Nie lubię tam chodzić. Tam człowiek się czuje malutki i zagubiony. łaskę zrobi taka paniusia z PUP, że się w ogóle do Ciebie odezwie. Ja tylko myślę, że tyłka do stołka nie przykleiła i też może jej się noga powinąć i będzie pracy szukała. Los bywa przekorny :D I wszędzie te znajomości. Pozdrawiam. Zajrzę na pewno.

Odpowiedz na „~An-UlaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>